Bloga Bubinkowo założyłam po to, by dzielić się z innymi moją wizją rodzicielstwa. Chcę promować ideę rodzicielstwa bliskości, karmienie piersią i rozszerzanie diety metodą BLW,
co-sleeping, chustonoszenie, ekopieluchowanie i inne pokrewne tematy. Piszę, o tym, jak to jest u nas, co się sprawdziło a co nie. Może jakieś młode mamy się tym zainspirują. Ale nie twierdzę, że jest to jedynie słuszna metoda. Wręcz przeciwnie! Jest to jedna z wielu możliwości. I z pewnością w każdej rodzinie zupełnie inaczej będzie to wyglądać. Nawet i u nas wyglądało by to inaczej gdybyśmy mieli mniejsze mieszkanie, gdybym musiała szybko wrócić do pracy, gdybym miała bliźniaki lub dzieci rok po roku. Gdybym w ogóle miała więcej dzieci.
Tak, no i to jest właśnie koronny argument tych, którzy mnie krytykują. Mówią: "Tak mądrujesz. Widać, że jesteś młodą mamą jedynaczki." Zgadza się, że mam jedynie rok doświadczenia z jednym dzieckiem. Ale to wcale nie oznacza, że nie mam prawa się wypowiadać na temat macierzyństwa. Przecież ja nikogo nie zmuszam do przyznawania mi racji. Ja tylko zachęcam do spróbowania pewnych rozwiązań, ale mam świadomość, że nie w każdym wypadku dobre jest dzielenie łóżka z dzieckiem. Nie zawsze dobre jest noszenie w chuście. Nie wszystkim mogą odpowiadać pieluchy wielorazowe. Nie każda mama może długo karmić piersią. Nie każda może długo zostać z dzieckiem w domu. BLW też nie zawsze się sprawdzi.
Mam koleżanki, które jako młode matki jedynaków prowadziły warsztaty na temat chustonoszenia, ekologicznego pieluchowania i BLW. Komuś najwyraźniej nie przeszkadzało ich krótkie doświadczenie. Mnie jeszcze nikt nie zaprosił do wygłoszenia wykładu, poprowadzenia seminarium czy cyklu spotkań na tematy poruszane na tym blogu. Kto wie, może to jeszcze przede mną ;) Bo nieprawdą jest, że tylko mamy gromadki dorosłych dzieci mają odpowiednią wiedzę, by radzić innym mamom. Każda mama, nawet debiutująca w tej roli może dzielić się z innymi swoim rosnącym doświadczeniem.


